/zdjęcia z 1 marca 2008r./
Kiedy wybrać się na nieco dłuższą przechadzkę po zaroślach nad brzegami Nogatu, w jego górnym biegu często można natknąć się na ślady działalności coraz bardziej licznych tutaj bobrów.

Nie ma co prawda szans na podniesienie poziomu rzeki, ale podjeść można. Ofiarą padają zazwyczaj olchy, które są tutaj wyjątkowo liczne.

Ślady po tych doświadczonych cieślach i znakomitych inżynierach budownictwa wodnego są naprawdę imponujące.

Stare drzewa wydają się tam trwać na przekór upływającym wiosnom, latom, jesieniom i zimom…

Blisko tego miejscami omszałego i …

…pokrytego porostami drzewa …

… dokonał żywota lis, który był pewnie smacznym posiłkiem dla tamtejszych bielików.

A tuż obok, na cieniutkim pędzie brzozy, wysoko nad ziemią remizy miały kiedyś swe mieszkanko, z którego wyprowadziły młode w świat…
