5 marca 2011 r. zjawiła się u mnie ekipa z miesięcznika KUCHNIA. Prócz robienia notatek, z których powstanie artykuł, przez wiele, wiele godzin robiono – początkowo w moim Bejzmęcie, a potem w Drewutni – mnóstwo zdjęć. Z prawdziwym zainteresowaniem obserwowałem ich pracę. To byli fachowcy najwyższej klasy.
Poniżej zdjęcia z Bejzmętu, który właśnie … się powiększył.









Tutaj nawet Kassler się na fotkę załapał!
/zdjęcia autorstwa Dagmary Buber-Bubrowieckiej/