Była sobie betonowa ściana…

Była sobie potężna, betonowa ściana pomiędzy Balanżkownią w mym Bejzmęcie, a dawną kotłownią przerobioną na fermentatornię piwa…
Chodził i oglądał ją Wit, mój osobisty Inspektor Nadzoru Budowlanego…
W końcu postanowił: – Nie będzie ściana robiła nam wbrew i ma zniknąć, powiększając Balanżkownię, która – szczególnie podczas Otwartych Podwojów Izby Smaku i Trunków Domowych w Parparach – często pęka w szwach!