29 listopada 2009 r.
Podczas dzisiejszego spaceru na Gapiory Moryc skorzystał ze sposobności kąpieli w jednym z tamtejszych stawków. Cóż…. zwierzę, które w poprzednim wcieleniu było żabą…


W lesie spotkałem wiatrołom. Nic szczególnego tutaj na Pomorzu, gdzie wichury są częste i bardzo gwałtowne. Ten wiatrołom miał jednak pewną zagadkę. Dzięcioł w pniu na sporej wysokości zrobił dziurę prawie na “przewylot”. Po co było tyle roboty? Pień miał jakieś 15 cm średnicy.



Komentarze