Kategorie

Strony Przyjaciół

Strony, które odwiedzam

Tu także się udzielam

Christianso jest największą wysepką z grupy wysp Ertholmene, położonych 17 km od linii brzegowej Bornholmu. W skład grupy wysp Ertholmene oprócz Christiansø wchodzi jeszcze Frederiksø, oraz Græsholm. Stanowią one najdalej na wschód wysuniętą część Danii. Tylko dwie pierwsze, połączone mostem są zamieszkałe - przez około 110 osób. Trzecia z wysp Græsholm jest rezerwatem przyrodniczym, gromadzącym wiele rzadkich gatunków ptaków, m.in.alki oraz unikatową roślinność. Istniejąca na wyspach stacja ornitologiczna prowadzi rozległe badania nad ptactwem.

Wyspy zbudowane są z granitu, a dwie największe z nich Christianso (długość 710metrów, szerokość 430metrów) i Frederikso (długość 440metrów, szerokość 160metrów) połączone zostały mostkiem dla pieszych. Obie wyspy przeobrażono w fort wojenny, z naturalnym portem znajdującym się między nimi stanowiącym bezpieczną przystań dla statków. Dziś stara forteca zmieniła się w sielankową scenerie, gdzie mała społeczność wiedzie teraz spokojne życie.

Na wyspie wszystko objęte jest ochroną: specyficzna roślinność, jak i budynki z których większość ma po 400 lat, a najnowsze mają po 200 lat, oraz funkcjonuje zakaz wznoszenia nowych zabudowań.

Poniżej parę zdjęć z komentarzem, z mojego krótkiego pobytu na tej wysepce.

Na początek Christianso z lotu Mewy:

Główki Portu widziane z murów fortyfikacji (białe kominy w centralnej części zdjęcia to wędzarnie):

Wąskie ścieżki pomiędzy malowniczo położonymi domkami prezentują się naprawdę bardzo malowniczo.

Wyspa nie posiada ujęcia wody pitnej, w celu jej pozyskania zbierana jest deszczówka w starych wyrobiskach po kopalniach granitu, a następnie rurami rozprowadzana do okolicznych domów. Poniższe dwa zdjęcia prezentują takie wyrobiska.

Wyspa w stanie naturalnym zbudowana była z samego granitu, nie było na niej grama gleby, dlatego teraz wszystkie ogródki warzywne ogrodzone są metrowymi kamiennymi murkami, by silny morski wiatr nie wywiał gleby zwożonej przez wieki. Murki te i ogródki warzywne tworzą magiczny klimat.

Ludność na wyspie (110 osób) zajmuje się głownie rybołóstwem, mężczyźni łowią, kobiety przetwarzają, stąd gdzie się nie spojrzy na Christianso białe kominy tradycyjnych starych wędzarni. Oprócz rybaków i ich żon wyspę zamieszkuje spora grupa malarzy, rzeźbiarzy i pisarzy.

Oprócz wędzenia (na kolejnym zdjęciu znowu komin) jedna Pani zajmuje się marynowaniem śledzi, w ostatnim z tych mini doków na zdjęciu poniżej, sprzedaje je prosto z drewnianych beczek w 5 różnych smakach.

Wyspa zdaje się być w ciągłej gotowości do obrony, strzeże jej komplet armat utrzymanych w doskonałym stanie.

Na wyspie miałem okazje przyjrzeć się pracy ornitologów obrączkujących ptaki wędrowne, a przy okazji przekonać się że Duński nie jest podobny do angielskiego :)

A na kolejnym zdjęciu kurnik, na Christianso jest zakaz hodowania innych zwierząt niż ptactwo w szczelnie zamkniętych wybiegach, z powodu otwartych zbiorników wody pitnej. Żadnych psów, ani kotów.

Wyspa zaskakuje na każdym kroku, dziwną niespotykaną u nas roślinnością.

Jednak wszystko co dobre się kończy, trzeba określić kierunek do domu i wracać…….

Ostatnie spojrzenie na Christianso

Lekkie kucie w sercu kiedy ten widok się oddalał… naprawdę można zostawić tam kawałek serca

Droga powrotna… 3 dni wpatrywania się w Wielki Błękit Bałtyku, obserwacja ruchu słońca po widnokręgu, drogi mlecznej nocą, nic więcej… Później ciężki powrót do codzienności na lądzie.

Każdemu polecam wizytę na Christianso wrażenia nie do zapomnienia.


Post tags:

Komentarze: 15 »

  1. … no normalnie “zazdraszczam” i pełen podziwu jestem (tym bardziej, że od wody nie stronię).
    Z Twej opowieści wyłania się naprawdę perła prawdziwa, … mam nadzieję, że dane mi bedzie jeszcze osobiście tam wszystkiego dotknąć, powoąchać, zobaczyć i posmakować … ciekawe, czy te miejscowe śledzie tak smaczne jak Małgosiowe z Naszego Forum ;)

    Komentarz od Chef Paul — maj 26, 2008 @ 12:44 przed południem

  2. Jakbyś potrzebował mogę się nająć jako skipper, drogę już znam :)

    Komentarz od Michal — maj 26, 2008 @ 5:53 po południu

  3. … heh … nigdy nie mówię “nigdy” … może popłyniemy kiedyś razem :)

    Komentarz od Chef Paul — maj 26, 2008 @ 7:40 po południu

  4. Taki rejs to by była UCZTA :) masz w zanadrzu jakieś żeglarskie dania?

    Komentarz od Michal — maj 28, 2008 @ 1:22 po południu

  5. … zawsze w kambuzie było cieplutko :) … i mały gazowy grillek na pokładzie ;)

    Komentarz od Chef Paul — maj 29, 2008 @ 8:36 przed południem

  6. Hej Saks.
    Piękne zdjęcia. Dokładnie jak opisywałeś. Opcja: Grenlandia brzmi ciekawie i ciągle kołacze się w mojej głowie… Czekam na odpowiedź i nasze dyskusje… Pozdrawiam

    Komentarz od Jakub — lipiec 30, 2008 @ 4:42 po południu

  7. urocze wrażenie :)

    Komentarz od agata — październik 31, 2008 @ 2:51 po południu

  8. Kurde blaszka popod podeszwę, a gdzie zdjątka z Afryka Korps?

    Komentarz od WitekC — październik 31, 2008 @ 6:04 po południu

  9. Spokojnie Witku, będzie. Będą, są w przygotowaniu :)

    Komentarz od Michal — październik 31, 2008 @ 6:45 po południu

  10. Nogyma przebierać…

    Komentarz od WitekC — październik 31, 2008 @ 7:09 po południu

  11. No Michale kawał dobrej roboty, piękne zdjęcia, piękne miejsce. Szacunek dla autora i podróżnika.

    Komentarz od Barszcz — listopad 1, 2008 @ 12:44 po południu

  12. Piekny masz nowy layout, ale dawaj cos z nowych podrozy.

    Komentarz od Pigwa — listopad 1, 2008 @ 5:53 po południu

  13. Już jest nowy wpis.

    Komentarz od Michal — listopad 1, 2008 @ 9:09 po południu

  14. Afrykę dawaj, Afrykę!!!

    Komentarz od WitekC — listopad 2, 2008 @ 9:44 po południu

  15. Super widoki i piękna wyspa szkoda że to nie na naszej polskiej ziemi.

    Komentarz od Darek — listopad 30, 2008 @ 10:09 po południu

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Entries (RSS)
Comments (RSS)